Bliźniaki Dziecko Mama Wcześniak

Nowy rozdział

rodzice wspierają rozwój wcześniaka

Kiedy przypominam sobie, co sprawiło że zaczęłam pisać, to myślami wracam do tych pierwszych dni po urodzeniu chłopców. Przy wejściu na szpitalny oddział widziałam ścianę pełną zdjęć wcześniaków, takich kilkuletnich i wesołych a obok informacje w jakim stanie przyszli na świat.  Byłam zdumiona, że w większości przypadków wyglądają na zdrowe i szczęśliwe dzieciaki.  Właśnie tego wtedy potrzebowałam, to było dla mnie wzmacniające. Postanowiłam wtedy podzielić się naszą historią z innymi rodzicami. Te doświadczenia doprowadziły mnie do miejsca, gdzie jestem dzisiaj 🙂

Kiedy chłopcy wyszli ze szpitala, byliśmy przestraszeni czy damy sobie radę. Mieliśmy wątpliwości czy chłopcy są gotowi, a z drugiej strony wreszcie mogliśmy nacieszyć się sobą w domu.  Przez pierwsze tygodnie chcieliśmy pobyć sami, poznać się bliżej i nauczyć się odczytywać potrzeby naszych bliźniaków. 

Dzieci wymagały rehabilitacji, dlatego odkąd wróciliśmy do domu, szukałam programów wspierających rozwój wcześniaków.

Im wcześniej pomoc przychodzi, tym więcej możemy zdziałać.

Trafiłam na cudownych ludzi, którzy pokierowali mnie, gdzie szukać wsparcia. Zakwalifikowaliśmy się do dwóch programów dających kompleksową pomoc. Zobaczyłam, że mnóstwo czerpaliśmy od: fizjoterapeutów, psychologa dziecięcego, pedagoga specjalnego, logopedy i innych. Widziałam jak rozwijają się dzieci i poznawałam rodziców, do których ta pomoc docierała później. Miałam potrzebę dzielenia się naszą historią, emocjami, inspiracjami, żeby rozwój niemowlątwesprzeć innych rodziców w podobnej sytuacji. Chciałam też zobaczyć jak oni sobie radzą i stworzyć przestrzeń wymiany wiedzy. 

Postępy naszych chłopców były widoczne z tygodnia na tydzień. Coś co lekarzom wydawało się niemożliwe, dzięki terapii stawało się możliwe. 

Widziałam w jaki sposób większość terapeutów pracowała z dzieckiem, nie było zmuszania, ćwiczeń na siłę. To zależało od podejścia danego terapeuty. Uświadomiłam sobie, że można podążać za jego potrzebami, za ich ciekawością, zachęcić do współpracy. Dzięki temu dzieci rozwijały się przez zabawę w przyjaznej atmosferze i lubiły te zajęcia. Tak już od ponad czterech lat uczestniczymy w programach wspomagających rozwój.

Dzięki terapeutom poznałam podejścia łączące w sobie wzajemny szacunek, uważność, współpracę i mądre stawianie granic.

Chłopcy chętnie współpracowali z tymi terapeutami, którzy stosowali właśnie takie podejście. Tylko oni potrafili nawiązać z dzieckiem bliską, długoletnią relację. To przekładało się na efekty. 

Im lepiej rozumiałam jak funkcjonują dzieci i czego potrzebują, tym większą widziałam przepaść między założeniami i celami rodzicielstwa, a powszechnie stosowanymi narzędziami. To zmotywowało mnie do szukania narzędzi, które bardziej niż tradycyjne metody, odpowiadałyby na potrzeby dzieci i budowały prawdziwe relacje. Dzięki temu, rodzicielstwo stało się dla mnie okresem rozwoju i pogłębienia świadomości samej siebie.

Szukałam, czytałam i szkoliłam się na tematy związane z rozwojem, relacjami i emocjami. Uczestniczyłam w rocznym studium NVC, opartym na komunikacji empatycznej.  Poznałam Pozytywną Dyscyplinę, metodę opartą na wzajemnym szacunku i miłości, która nie uznaje kar i nagród. Po kilku warsztatach zostałam jej certyfikowaną edukatorką, żeby pomagać rodzicom i dodawać im odwagi w stosowaniu nowych narzędzi. Pracowałam też nad zmianą własnych przekonań. To było jak przebudzenie, że można inaczej, wystarczy tylko chcieć. Na co dzień łączę swoją wiedzę z narzędziami różnych metod związanych ze świadomym wychowaniem dzieci.   

świadome wychowanie

Dlaczego o tym piszę? Czyli nowy rozdział.

Z początku przede wszystkim chciałam poznać narzędzia, żeby wspierać swoją rodzinę. Z ciekawości i z każdym kolejnym warsztatem zamieniło się to w pasję. Jako mama uświadomiłam sobie, że temat psychologii, rozwoju, wsparcia, interesował mnie od zawsze. Zdecydowałam, że chcę by to był mój zawód. Zaczęłam studiować psychologię.

Postanowiłam, że zmieni się nieco forma mojego bloga. Dalej chcę dzielić się z Wami wiedzą i pasją.  Jest nią inspirowanie do rodzicielstwa opartego na wzajemnym szacunku do siebie, miłości i współpracy bez użycia kar i nagród. W mojej pracy pomagam rodzicom przełamywać stare schematy i rozwiązywać problemy przez poszukiwanie narzędzi i technik, które rozwijają całą rodzinę i budują zdrowe, bliskie relacje. Najbardziej mi bliskie i wynikające z naszego doświadczenia jest wczesne wspieranie rozwoju dziecka i wyzwania z życia bliźniąt.

W najbliższych miesiącach możecie spodziewać się tutaj artykułów i materiałów związanych z tą tematyką, pogłębionych o narzędzia. Przez stronę jest też możliwość umówienia się ze mną na konsultacje. W planach są nagrania, kursy i warsztaty. 

Jeśli chcecie dowiedzieć się pierwsi o najnowszych wydarzeniach, treściach, zapraszam do zapisów na newsletter!
Pozdrawiam,

Ania 😉

No Comments
Leave a Reply