Wcześniak

Wcześniak w szpitalu – jak można go wspierać?

wcześniak w szpitalu jak można go wspierać

Wcześniaki zazwyczaj pozostają w szpitalu do czasu, kiedy urodziłyby się naturalnie choć to indywidualna sytuacja każdego dziecka.  Moi chłopcy urodzili się w 33 tygodniu ciąży, Kacper spędził na oddziale 4 tygodnie, a Wojtuś został dwa tygodnie dłużej. Dla dzieci urodzonych przedwcześnie próbuje się zapewnić warunki przypominające łono mamy. Z tego powodu maluszki leżały w inkubatorze o odpowiedniej temperaturze, otulone poduszką, z ograniczonym dostępem światła i dźwięków z zewnątrz. Zobacz jak można wspierać wcześniaka przebywającego w szpitalu.

Środowisko, w którym miały się dalej rozwijać, wymagało od nich dużo większego wysiłku. Musiały nauczyć się oddychać, utrzymywać odpowiednią temperaturę ciała i pić mleko, co wymaga dużego nakładu energii. Nowe umiejętności przychodzą bardzo powoli, często towarzyszy im zmęczenie, dlatego tak ważne jest, aby nie traciły energii na zdenerwowanie i stres. Układ nerwowy wcześniaka jest jeszcze niedojrzały i zbyt delikatny, czasem nadmiernie reaguje na bodźce zewnętrzne. Wszystko zależy od możliwości dziecka w danym momencie i jego wrażliwości. Dziecko jest poddawane także różnym badaniom, co też nie jest przyjemnym doświadczeniem. Oprócz lęku i nieprzyjemności może także okazać się niebezpieczne i powodować zaburzenie rytmu serca lub oddechu. Aby pomóc dziecku należy mu zapewnić tak spokojne warunki, jak to tylko możliwe.

W jaki sposób oddziałujemy na wcześniaka w szpitalu?

Przez dotyk, głos i zapach informujemy noworodka, że jesteśmy obok, gdy nas najbardziej potrzebuje. Oddziaływanie na jego zmysły może wspomóc dojrzewanie i pozwoli nawiązać więź z maleństwem.

Dotyk

Dotykając dziecko możemy je uspokoić i okazać mu czułość. Wystarczy przełożyć ręce przez otwory w inkubatorze i położyć dłonie na maleńkim ciele, przewinąć go czy nakarmić z butelki, kiedy będzie na to gotowe. Gdzie zatem położyć dłoń, gdy twarz dziecka jest zasłonięta przez rurki wspomagające oddychanie, ciałko ma liczne wkłucia i podłączone czujniki? Jeżeli mamy wątpliwości, możemy wcześniej zapytać pielęgniarki. Najlepiej kłaść dłonie na główce i na nóżki, otulając dziecko od góry i od dołu, aby poczuło się jak u mamy w brzuchu. Ważne, żeby robić to powoli i delikatnie. Dłonie powinny być zagrzane, umyte i zdezynfekowane. Nie powinno się go masować ani głaskać, żeby nie podrażnić delikatnej skóry dziecka i za bardzo go nie pobudzić. Jeżeli chce się poruszyć pozwólmy mu na to odsuwając na chwilę dłoń. Wcześniak może zareagować na nasz dotyk cofając rączkę lub nóżkę, przesunąć główkę czy otwierając usta lub oczy.

Kiedy stan dziecka jest stabilny, pielęgniarki dopuszczają rodziców do różnych czynności pielęgnacyjnych. Aby nie przerywać snu dziecka i go nie stresować, powinno się wykonywać te czynności kolejno po sobie. My zaczynaliśmy od przewijania, potem karmienie a na końcu układanie do snu. Przed dotknięciem dziecka mówimy spokojnie do niego, aby go nie wystraszyć. Wszystko robimy powoli i sprawdzamy jak dziecko reaguje. Nasze maluszki początkowo jadły za pomocą sondy, potem uczyły się jeść z butelki a na końcu mogłam je przystawić do piersi. Przewijanie czy karmienie w inkubatorze nie były najłatwiejsze, ale takie chwile sprawiały nam dużo radości. Czasem dziecko chwyta i ściska nasz palec, jakby chciało powiedzieć, że czuje się szczęśliwe i nas potrzebuje.

Kiedy chłopcy zostali przeniesieni do łóżeczek z Intensywnej Terapii na Oddział Patologii Noworodka, mogliśmy je brać na ręce, układać na poduszce na kolanach, karmić, przewijać, czy tulić do snu. Gdy je przytulaliśmy, staraliśmy się je trzymać delikatnie, ale stanowczo z podkurczonymi nóżkami i podpartą główką. Przy usypianiu warto podać dziecku smoczek, który je uspokoi. Smoczki miały kształt paluszka a nie sutka, ponieważ płody ssą swoje paluszki w macicy.  Ssanie daje ogromne korzyści, może uspokoić, zwiększyć dotlenienie i ustabilizować ciśnienie krwi. Wcześniaki najlepiej czują się w pozycji na brzuchu lub na boku otoczone zrolowanym kocykiem lub poduszką w kształcie rogala. To pozwala im lepiej kontrolować ruchy i czują ograniczenie przestrzeni jak w łonie mamy. Zarówno pielęgniarki jak i fizjoterapeuta obecny na oddziale uczyli nas jak prawidłowo wykonywać te czynności.

Słuch

Już w 26 tygodniu ciąży płód potrafi odbierać dźwięki, a w 30 tygodniu zaczyna rozróżniać głos ludzkiej mowy. Wcześniaki lubią słuchać głosu bliskich osób, zwłaszcza mamy, który znają z życia płodowego. Dla jego rozwoju niezbędny jest głos rodziców, którego rytm i melodia są dostosowane do stanu i potrzeb dziecka w danej chwili. Psycholodzy nazywają to „mową skierowaną do niemowlęcia”. W czasie spotkań z maluszkiem można mu czytać bajki i opowiadać praktycznie o wszystkim. Ja bardzo lubiłam śpiewać swoim maluszkom a mąż opowiadał o nowym aucie, które chciał kupić albo o wynikach meczów piłkarskich podczas ostatnich mistrzostw Europy. Nie ważne co się mówi, ale w jaki sposób się to robi. Spokojny, niski i pełny miłości głos uspokaja dziecko i daje mu poczucie bezpieczeństwa. Innym sposobem jest przykładanie dziecka do klatki piersiowej, co pozwala mu usłyszeć bicie naszego serca. Noworodki lubią szumy i bicie serca, bo pamiętają je z życia w łonie mamy.

Wcześniaki przebywające na OITN szybko oswajają się z dźwiękami aparatury i przestają na nie zwracać uwagę. Pamiętam jaka byłam zaskoczona, że mimo hałasu jaki tam panował, moi chłopcy spali spokojnie. Aby ograniczyć dźwięki jakie do nich docierały, inkubatory nakryte były kocykami a na ścianie wisiały lampki informujące o poziomie hałasu. Pozornie drobne czynności jak położenie przedmiotu na inkubatorze czy otwarcie drzwiczek do jego wnętrza jest odbierane dla noworodka jako głośne. Nagłe hałasy mogą zbytnio pobudzać dziecko i prowadzić do nieregularnych oddechów, zakłóceń snu i niepotrzebnych strat energii. Możemy wspierać dziecko przebywające na oddziale przez ciche rozmowy, zmniejszenie ilości wykonywanych czynności w jego obecności, delikatne zamykanie ścianek i drzwiczek inkubatora, stawiania przedmiotów daleko od inkubatora i unikanie stukania palcami.

Wzrok

W 24 tygodniu ciąży dziecko umie zareagować na strumień światła, a w 28 tygodniu potrafi odróżnić światło od ciemności. Noworodki, które urodziły się w 32 tygodniu skupiają wzrok na osobie lub przedmiocie oddalonym o 20 cm np. na naszej twarzy. Ważna jest ochrona oczu przed nadmiernym źródłem światła, dlatego okna na oddziale zazwyczaj są zasłonięte żaluzjami a inkubatory dodatkowo przykryte kocykiem lub narzutką. Zbyt ostre światło może pobudzać dziecko i doprowadzić do desaturacji (obniżonej ilości tlenu w krwi) czy przyśpieszenia czynności bicia serca. Dziecko może mieć problemy ze snem a także rozregulowany cykl drzemek i czuwania. Jak wiadomo w czasie snu rozwija się mózg, dziecko rośnie i odpoczywa. Z kolei światło dzienne pomaga odróżniać im dzień od nocy, o ile nie jest zbyt mocne. Niektóre wcześniaki czasem mają sklejone powieki i potrzebują czasu, aby otworzyć oczy. Pamiętam jaka byłam szczęśliwa i wzruszona, kiedy moje bliźniaki zaczynały patrzeć na świat. Wcześniaki chętnie otwierają oczy, kiedy słyszą znajomy głos mamy, czują jej dotyk i zapach. Początkowo patrzą bardzo krótką chwilę a z czasem zaczynają się coraz dłużej koncentrować na bliskich przedmiotach. To niesamowity czas dla każdego rodzica.

Wielozmysłowy kontakt

Przykładem kontaktu działającego na wiele zmysłów jednocześnie jest karmienie piersią czy kangurowanie. To doskonałe formy kontaktu z dzieckiem. Pielęgniarki podają dziecko na poduszkę lub na gołą klatkę piersiową do przytulenia maluszka podczas karmienia czy kangurowania. Dziecko pozostaje dalej podłączone do czujników, które monitorują ich funkcje oddechowe czy temperaturę ciała. Przy karmieniu maleństwo poznaje smak mleka, zapach mamy, jej ciepło i dotyk. Przy kangurowaniu przytula się na gołe ciało do mamy lub taty, słyszy bicie serca, głos rodziców a także czuje ich zapach. Dziecko otulone kocykiem i wtulone w rodziców może utrzymać odpowiednią temperaturę ciała. Dodatkowo jest kołysane wznoszoną i opadającą klatką piersiową w czasie oddechów, dlatego wtedy najczęściej spokojnie zasypia. Jest to wspaniała okazja do kontaktu, bliskości i czułości, na którą czekają wszyscy rodzice dzieci leżących na OITN. Taka bliskość też stymuluje laktację. Dziecko czuje się bezpieczne i spokojne, co pomaga szybciej mu się rozwijać.

Obecność mamy i taty przynosi wiele korzyści dla dziecka i pomaga na budowanie więzi z dzieckiem. Jednak ważniejsze od ilości spędzonych godzin jest dostosowanie się do jego potrzeb i możliwości w danym czasie. Każda rodzina indywidualnie w zależności od możliwości organizuje swoje odwiedziny u maleństwa. Oddział Intensywnej Terapii i tak można odwiedzać tylko w określonych godzinach. Pory wizyt wypadają między obchodami lekarzy i badaniami a także z uwzględnieniem stanu zdrowia dzieci.

Bibliografia

1. „Wcześniak. Pierwsze 6 lat życia” D.W. Linden, E.T.Paroli, M.W. Doron, tłumaczenie wydane przez Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2007.
2. „Wcześniak – i co dalej? Poradnik psychologiczny” Dr hab. n. społ. Grażyna Kmita, Bożena Cieślak-Osik, Wydawnictwo AbbVie Polska Sp. z o.o., Warszawa

No Comments
Leave a Reply